«powrót

Jaśkowice: kaplica pokutna

To jedna z najpiękniejszych kapliczek w gminie, ale związana z nią historia mrozi krew w żyłach.

Jak do dziś jeszcze wspomina się we wsi, był onegdaj w Jaśkowicach zamożny gospodarz. Mógł sobie pozwolić na wiele, także na służbę.

Pomiędzy panem, a służącą zawiązał się romans. Dziewczyna zaszła w ciążę. Był to dla gospodarza problem... Zamordował kochankę, a ciało zamurował w budynku wędzarni. Nikt nie dociekał, gdzie podziała się dziewczyna.

Minęły lata, gospodarkę odziedziczył syn. Gdy któregoś dnia zabrał się do modernizacji zabudowań, odkrył zamurowane w starej wędzarni kości.

Jako odkupienie grzechów ojca postawił w 1932 roku kaplicę, stylizowaną na dębowy pień.

© 2005-2007 Katolicka Agencja Informacyjna. Wszelkie prawa zastrzeżone.