«powrót

Piotrków Trybunalski: legenda o powstaniu pierwszego kościoła

W IX wieku, gdy chrześcijaństwo jeszcze nie wkroczyło do Polski, do Piotrkowa przybył misjonarz Piotr, zwany Morawiakiem. Tam, gdzie do tej pory stał pogański święty gaj, Piotr zbudował drewniany kościół.

Misjonarz odprawiał tam Msze i głosił kazania. Było to miejsce dzisiaj zwane „Krakówką”. Mieszkańcy przyjęli Piotra bardzo dobrze – słuchali tego, co ma im do powiedzenia, modlili się, a święty gaj wycięli, niszcząc posągi dawnych bożków. Zostawili jednak stary dąb, który podobno miał właściwości lecznicze.

Gdy mieszkańcy osady przyjęli chrzest, Piotr uznał, że czas ruszać dalej. Przeprawił się zatem na północny brzeg Strawki, przez bagna.

Mieszkało tam sporo ludzi, którzy trudnili się wyrobem broni. Ich entuzjazm dla nowej wiary był nikły, a zapewne nie było go wcale, bo Piotr rychło musiał salwować się ucieczką do „Krakówki”. Tam wrócił do kościółka i dalej nauczał.

Jednak naruszył spokój pogańskich sąsiadów. Kiedy szykowali się do jednego ze świąt pogańskich, przybyli do „Krakówki” i zobaczyli, że święty gaj jest wycięty. W przypływie złości spalili kościółek, a piotrkowskich chrześcijan rozpędzili „na cztery wiatry”.

Długo potem trzeba było czekać w okolicy na budowę chrześcijańskiej świątyni. Nowy kościół wybudował już po przyjęciu chrztu przez Mieszka, Piotr Włostowic.

© 2005-2007 Katolicka Agencja Informacyjna. Wszelkie prawa zastrzeżone.